Chleb tostowy, przepis na chleb tostowy, puszysty chleb na drozdzach, domowy chleb, pieczywo - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy

Chleb tostowy – puszysty!

Chleb tostowy wydawał mi się trudnym wypiekiem. Zastanawiałam się jak zrobić taki mięciutki, puszysty i pyszny bochenek. Ale po kilku próbach z efektem lepszym lub gorszym mam mój najlepszy przepis na taki właśnie chleb tostowy! Uwielbiamy tosty na śniadanie lub kolację, musiało się udać 😉 . Bo w ostatnich kilku tygodniach nie kupuję pieczywa w sklepie (z jednym wyjątkiem kilka dni temu).

Ten przepis powstawał w ciągu kilkunastu dni, metodą prób i błędów. Dopracowywany, dopieszczany, dlatego mam do niego kilka własnych uwag co zrobić, żeby osiągnąć oczekiwany efekt. Znaczenie będzie tu miał rodzaj mąki, wielkość szklanki czy rozmiar jajka 😉 aż w końcu trik po upieczeniu.

Porcja ciasta z przepisu poniżej jest na dużą keksówkę (moja ma 30×10 cm). Z myślą o publikacji podzieliłam ciasto na dwie mniejsze, bo przy jednej wyrasta olbrzymi bochenek, który wylewa się troszkę poza boki formy. W efekcie wychodzi kształt “grzybka” 😉 a na zdjęciach chciałam mieć bardziej regularny bochenek.

Uwagi:

W przepisie zobaczysz 450 g mąki typ 500. Zmierzyłam i w mojej szklance mieści się 150 g, czyli 3 szklanki. 250 ml mleka to jedna szklanka. A 50 g masła łatwo odmierzyć, bo kostka ma zazwyczaj 200 g.
Chleb tostowy piekę według przepisu podstawowego jak poniżej, ale czasem mieszam różne mąki (np. dodaję orkiszową). Ilością cukru dostosuj jak słodki ma być Twój wypiek. Pieczywo tostowe bywa słodkie, dlatego możesz zwiększyć ilość. Ja dodaję tylko 1 łyżkę, by mój chleb był bardziej uniwersalny i pasował zarówno do słodkich, jak i słonych dodatków.

CHLEB TOSTOWY – PUSZYSTY!

Składniki:

25 g świeżych drożdży
450 g mąki pszennej typ 500 (+/- 2-3 łyżki)
250 ml letniego mleka
1 jajko (u mnie rozmiar M)
50 g masła
1 pełna łyżka cukru
1 pełna łyżeczka soli

+ łyżka rozpuszczonego masła (opcjonalnie można użyć oleju)

Sposób przygotowania:

Jajko dobrze jest wyjąć z lodówki wcześniej, żeby nabrało temperatury pokojowej.

Drożdże wkrusz do dużej miski i rozetrzyj z cukrem. Dodaj trochę mleka (ok. 50 ml) i mąki (2-3 łyżki), i wymieszaj. Zaczyn odstaw na kilka minut aż zacznie pracować. Masło przełóż do rondelka i rozpuść na niewielkiej mocy (nie zagotuj!), po czym odstaw do przestudzenia.

Do pracującego zaczynu dodaj pozostałą mąkę, letnie mleko, sól i wbij jajko. Masę wstępnie możesz wymieszać łyżką, następnie przejdź do wyrabiania ręcznego (chyba, że masz robota i zrobi to za Ciebie). Gdy składniki wstępnie się połączą i nie będzie już widocznych kawałków żółtka wlej przestudzone masło i wyrabiaj tak długo, aż ciasto wchłonie cały tłuszcz. Od tego momentu wyrabiaj jeszcze około 5 minut składając ciasto cały czas od brzegów miski do środka. W efekcie ciasto powinno być bardzo elastyczne – miękkie, ale bezproblemowo odchodzące od rąk. Gdyby jednak się kleiło możesz w trakcie wyrabiania dodać trochę mąki (max 2-3 łyżki, ale dopiero, jeśli po tych kilku minutach wyrabiania naprawdę będzie taka potrzeba).

Gotowe ciasto przełóż do natłuszczonej (masłem lub olejem) keksówki. Jeśli do jednej, to musi być duża (chleb mocna rośnie). Jeden bochenek piekę w keksówce 30×10 cm (wymiary dolne) i wyrasta bardzo duży. Czasem dzielę ciasto na dwie mniejsze, żeby mieć dwa bochenki.

Teraz czas na wyrastanie i pieczenie…

Blaszkę nakryj czystą ściereczką i odstaw w ciepłe, nieprzewiewne miejsce do wyrośnięcia. Chleb tostowy MINIMUM podwoi objętość.

Nagrzej piekarnik do 220-230 stopni (grzanie góra-dół) i włóż blaszkę z ciastem na 5 minut. Następnie obniż temperaturę do 150-160 stopni i piecz jeszcze około 20-25 minut (gdyby zbyt szybko rumienił się przełącz na samą grzałkę dolną). Dobrze upieczony chleb (i to dotyczy każdego, nie tylko tostowego) wydaje pusty dźwięk, gdy się w niego puka od spodu.

Gotowy chleb tuż po wyjęciu z piekarnika od razu posmaruj na wierzchu rozpuszczonym masłem (np. smarując pędzelkiem) i zostaw na kilka minut (5-7 minut wystarczy). Następnie wyjmij z blaszki i połóż na kratce, ale przykryj czystą ściereczką. Zostaw tak do wystudzenia. Posmarowany po upieczeniu i studzony w ten sposób będzie miał idealną skórkę na wierzchu.

Sprawdź też przepis na inne pieczywo:

Rogaliki drożdżowe

Chlebek bananowy bezglutenowy

Bułeczki drożdżowe z kruszonką

Chleb ziołowy

Żytni chleb razowy na zakwasie

Chleb z kaszy gryczanej niepalonej (bezglutenowy)

Chleb pizzowy z salami




Rogaliki drozdzowe, rogaliki z konfitura, ciasto drozdzowe, buleczki drozdzowe, wypieki drozdzowe, rogaliki sniadaniowe - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy

Rogaliki drożdżowe z konfiturą

Rogaliki drożdżowe z konfiturą (czasem czekoladą) to ostatnio hit w naszym domu. Siedzi człowiek (i małe człowieczki) w domu i szuka po kątach jedzenia 😀 a że praca z ciastem drożdżowym bardzo mnie relaksuje i uspokaja (a kiedyś się go bałam!), to działamy z różnymi wypiekami. Raz lepiej (rogaliki mistrzostwo), raz gorzej (przypalona drożdżówka z kruszonką, ale zjedzona i tak). Dobrze, że drożdży mam akurat odpowiedni zapas 😀 trochę w lodówce na bieżąco zużywane, a reszta zamrożona (tutaj o mrożeniu drożdży).

Rogaliki drożdżowe z tego przepisu wychodzą mięciuteńkie, puchate i puszyste. Z ciastem tak genialnie się pracuje, że jak je zrobisz, to nie będzie Cię dziwić czemu sięgam po drożdżowe tak często 😀

Przepis jest doskonały, a rogaliki mogą być na śniadanie, lunch, kolację, do lunchboxu, itd. Aktualnie nie ma (przynajmniej nie powinno być) kinder bali dla dzieci, ale na taką okazję też by się sprawdziły. I na piknik na łące lub w lesie.

ROGALIKI DROŻDŻOWE Z KONFITURĄ

Składniki:

600 g mąki (4 szkl., używam typu 650, ale może być tortowa) + 3 łyżki
30 g drożdży
250 ml letniego mleka (1 szkl.)
1/3 szkl. cukru
3 jajka
125 g masła 82 %

+ 1 jajko do smarowania przed pieczeniem

Sposób przygotowania:

Do dużej miski włóż drożdże i wsyp cukier. Dodaj 3 łyżki mąki i 50 ml letniego mleka. Całość wymieszaj, po czym odstaw na kilkanaście minut aż zaczyn zacznie pracować. W tym czasie rozpuść masło w rondelku, ale nie podgrzewaj za mocno. Odstaw do przestudzenia.

Po około 15 minutach do zaczynu dodaj 4 szklanki mąki, pozostałe mleko i cukier oraz jajka. Wymieszaj wstępnie łyżką, po czym dodaj rozpuszczone, ale przestudzone masło.

Składniki na początku dobrze jest mieszać łyżką, by wstępnie połączyć składniki, ale potem już polecam wyrabiać dłonią. Jak masz robota, to całą tą pracę od początku do końca wykona świetnie za Ciebie.

Ciasto wyrabiaj przez kilka do kilkunastu minut. Minimum do momentu, gdy przestanie lepić się do rąk. Dłoń po wyrobieniu ciasta powinna być niemal czysta 😀 Ważne, żeby nie dodawać mąki, nawet jeśli na początku będzie taka pokusa. W miarę wyrabiania wchłonie cały płyn i tłuszcz. W efekcie otrzymasz gładkie, luźne, ale nie brudzące rąk ciasto. Takie ma być – uformuj kulę i zostaw przykryte ściereczką do wyrośnięcia na około 40-60 minut. Czas wyrastania zależy od tego jak ciepło jest w domu. Ciasto powinno podwoić objętość.

Pozwól drożdżom pracować, ciasto drożdżowe potrzebuje czasu…

Wyrośnięte ciasto przełóż na blat i oceń czy jest potrzeba leciutkiego oprószenia mąką. Jeśli tak, oprósz delikatnie blat i krótko wyrób. Jeśli nie potrzeba mąki to tym lepiej, wtedy też krótko wyrób. Ale to jest jedyny moment, kiedy tą mąką możesz oprószyć i tylko na tyle, aby móc rozwałkować ciasto. Jak dasz za dużo, rogaliki nie będą się dobrze sklejać i nadzienie będzie wypływać w czasie pieczenia. Ja przy tej czynności (sklejaniu) jestem bardzo skrupulatna, a mimo to czasem coś gdzieś wycieknie.

Gotowe ciasto uformuj w kulę i podziel ją na cztery części. Trzy włóż znów do miski i przykryj ściereczką, a jedną część rozwałkuj na okrąg o średnicy 35-40 cm. Kolejno okrąg podziel na osiem trójkątów, krojąc najpierw na krzyż, a potem każdą ćwiartkę na pół. Ja to robię nożykiem do pizzy, można nożem (mi szkoda blatu, a ten do pizzy jest już tępawy 😀 ). W ten sposób postępuj kolejno z każdą częścią ciasta.

Na szerszą część każdego trójkąta nałóż nadzienie. Może to być konfitura, świeże owoce, nutella, kostki czekolady… Co chcesz. Zwiń starannie całość w kierunku najwęższego rogu trójkąta. Ten właśnie róg podwiń pod spód rogalika, żeby nie “wstawał” podczas pieczenia. Uformuj końcówki rogalika jednocześnie sklejając ze sobą ciasto. Rób to starannie, żeby nadzienie nie wypływało podczas pieczenia. Gotowe rogaliki układaj na blasze z papierem do pieczenia w odstępach od siebie (urosną!). Pamiętaj, żeby kłaść na tym podwiniętym rogu, inaczej straci nieco na wyglądzie po upieczeniu 😉

Ważny moment dla udanych rogalików…

Blaszkę z rogalikami przykryj czystą ściereczką i zostaw na 20-25 minut, by podrosły. To zapobiega pękaniu podczas pieczenia. Tak naprawdę piec można od razu, urosną w piekarniku, ale lepiej dać im czas na powolny wzrost. W piekarniku ciasto drożdżowe dostanie zbyt dużą dawkę ciepła w zbyt krótkim czasie, przez co mogą pojawić się pęknięcia w różnych miejscach rogalika.

Jeśli się spieszysz i zależy Ci na jak najszybszym wypieku, wstaw blaszkę do zimnego piekarnika i dopiero wtedy nastaw temperaturę. Czas pieczenia będzie dłuższy o nagrzewanie, ale ciasto będzie powoli wzrastać wraz ze wzrostem temperatury. Tylko nie otwieraj już wtedy drzwiczek, drożdżowe nie lubi przeciągów 😉

Podrośnięte rogaliki posmaruj roztrzepanym jajkiem i piecz 20-25 minut w 180 stopniach na opcji góra-dół.
Chyba, że wstawiasz do zimnego – to dłużej. Kontroluj po prostu stopień zrumienienia i wyciągaj jak będą pięknie rumiane.

Gotowe rogaliki są przepyszne już same w sobie, ale możesz je dodatkowo posypać cukrem pudrem lub polać lukrem.
Ja lukier robię taki prosty i szybki: sok z cytryny + odrobina wody + cukier puder.

______________________________________________________

Więcej na temat tego przepisu znajdziesz na Instagramie.

Do tego przepisu przygotowałam specjalną relację krok po kroku, którą opublikowałam na moim profilu na Instagramie. Jest zapisana w wyróżnionych, dzięki czemu w dowolnym momencie możesz zajrzeć i zobaczyć jak powinno wyglądać ciasto, jak rozwałkować i podzielić. Jest tam też filmik z zawijania rogalików, który zwłaszcza początkującym osobom polecam.

Zapraszam i zachęcam do obserwowania profilu, pojawiają się tam zdjęcia (nawet przepisy), których nie ma nigdzie indziej.
Niektóre przepisy publikuję w relacji, inne od razu pod zdjęciem, a jeszcze inne są zapowiedzią tego, co pojawi się na blogu.

Instagram – Kolorowy Przepisownik

______________________________________________________

Zobacz też inne przepisy:

Rogaliki z konfiturą różaną

Ciasteczka francuskie – tylko 2 składniki

Rogaliki francuskie z czekoladą i budyniem




Chleb z kaszy gryczanej niepalonej, chleb bezglutenowy, chleb gryczany, domowy chleb, domowe pieczywo - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy

Chleb z kaszy gryczanej niepalonej – bezglutenowy

Pierwszy raz w życiu jadłam chleb z kaszy gryczanej. Ba! Pierwszy raz w życiu sama go upiekłam 😀 chyba nigdy nie wpadłabym na to, że można upiec chleb z SAMEJ kaszy, wody, soli. Bez jakiejkolwiek mąki, bez zakwasu, drożdży… A jednak można, jednak da się i co najważniejsze – ten chleb ma genialny smak! Ja w ogóle uwielbiam kaszę gryczaną, więc to jest idealny wypiek dla mnie. Najpyszniejsza jest ta rumiana skóreczka, mniam! 😀

W ostatnich dniach więcej korzystam z Social Mediów, trochę z nudów 😉 trochę dla inspiracji. I to na Instagramie trafiłam na ten chleb! Od kilku miesięcy obserwuję Żanetę (profil na IG: oh.meal), która dzieli się wieloma przepisami, a która też jest na diecie z powodu posiadanych od dziecka alergii (alergikiem jest też synek). Kiedy podała przepis na chleb z kaszy gryczanej niepalonej nie wierzyłam, że tak można 😀 no i wiadomka – musiałam spróbować 😉

Przygotowałam chleb z przepisu Żanety, ale po modyfikacjach i taki przepis podaję niżej. W oryginalnym przepisie były tylko 3 składniki: 500 g kaszy gryczanej niepalonej, ale ja miałam 400 g, więc uzupełniłam do proporcji dodając 100 g kaszy jaglanej. Ilości wody nie zmieniałam. A po zblendowaniu masy pomyślałam o dodaniu ziarenek siemienia lnianego, bo lubię pieczywo z nimi, wszelkie pieczywo. Mąż uznał, że soli mogłam ciut zwiększyć (kwestia preferencji, dla mnie jest ok).

Lojalnie uprzedzam – przygotowanie to proces. Tego chleba nie pieczemy w jeden dzień 😉

CHLEB Z KASZY GRYCZANEJ NIEPALONEJ

Składniki:

400 g kaszy gryczanej niepalonej
100 g kaszy jaglanej
700 ml wody
2 pełne łyżeczki soli
3 łyżki ziaren siemienia lnianego (+ opcjonalnie do posypania po wierzchu)

Sposób przygotowania:

Przygotowanie chleba z kaszy gryczanej niepalonej należy podzielić na etapy.

I etap: Kaszę przepłucz na sicie i wsyp do miski. Następnie zalej wodą (kasza powinna być 1 cm pod powierzchnią wody) wymieszaj i odstaw na około 12 godzin. Ja zaczęłam przygotowanie chleba wieczorem, więc stała całą noc.

Rano przemieszaj i znów zostaw (chyba, że ziarna wchłonęły wodę na tyle, że kasza wystaje ponad poziom, to uzupełnij trochę wody). Kasza w misce powinna zacząć już fermentować, czyli na powierzchni wody pojawi się piana. To dobrze, o to chodzi 😉

II etap: Wieczorem (czyli drugiego dnia po zalaniu kaszy) zlej nadmiar wody z powierzchni w taki sposób, aby nie było jej widać – na powierzchni powinna być widoczna tylko kasza. Następnie zblenduj całość, czyli kaszę z pozostałą wodą i na tym etapie koniecznie dodaj sól. Masa nie będzie jednolita i gładka, ale powinna być zblendowana dokładnie. Do masy dodaj 3 łyżki ziarenek siemienia lnianego i wymieszaj łyżką.

Keksówkę (moja miała wymiary 25×11 cm mierzone na dole) wyłóż papierem do pieczenia (powinien być dobrej jakości, mocny, żeby nie przemiękł od masy), następnie przełóż masę. Całość wstaw do piekarnika i zostaw w nim na całą noc (w zimnym oczywiście). Ten zabieg jest, m.in. po to, żeby już tej foremki nie ruszać, nie przenosić przed pieczeniem.

III etap: Pieczenie. Ciasto w foremce powinno już trochę urosnąć, lekko wybrzuszyć się w górę. Nie ruszając foremki nastaw piekarnik na 200 stopni (góra-dół). Od osiągnięcia tej temperatury piecz chleb około 55 minut. Ja piekłam nawet 60, dla pewności 😉 obserwowałam stopień zrumienienia skórki.

Po wyjęciu z piekarnika wyjmij z foremki i studź na kratce. Wystudzony chleb po rozkrojeniu będzie lekko wilgotny, ale nie będzie kleił się do noża. Mogę go porównać do chleba żytniego na zakwasie, ale smak już ma zupełnie inny 🙂
___________________________

Jeśli lubisz tradycyjne wypieki sprawdź też przepis na:

Chleb słonecznikowy z ziołami

Bułeczki kajzerkowe

Chleb żytni na zakwasie

Zakwas żytni na chleb lub zakwas orkiszowy na chleb.




Pasta jajeczna z awokado i suszonymi pomidorami, pasta z jajek, przepisy na Wielkanoc, przepisy z awokado - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy

Pasta jajeczna z awokado i suszonymi pomidorami

Pasty jajeczne lubisz? Ja uwielbiam! Przeważnie jak gotuję jajka, to biorę od razu większy garnek i gotuję ich więcej niż potrzeba, żeby z nadmiaru zrobić pastę 😀 pasta jajeczna z awokado i suszonymi pomidorami to jedna z lepszych jakie przyrządziłam! Szybka, zdrowa, pyszna! I jak to z pastą – jak pokroisz na większe kawałki to w zasadzie wychodzi Ci sałatka 😀

Taka pasta jajeczna z awokado i suszonymi pomidorami to bardzo zdrowa, sycąca i pyszna propozycja na śniadanie czy kolację. Polecam też do lunchboxów – wystarczy potem kawałek pieczywa i masz gotowy szybki, domowy posiłek.

Zobacz inne moje przepisy na pasty jajeczne:

Pasta jajeczna z wędzonym twarogiem
Pasta tuńczykowo-jajeczna
A może…
Pasta jajeczna z soczewicą, chrzanem i ogórkiem kiszonym

PASTA JAJECZNA Z AWOKADO I SUSZONYMI POMIDORAMI

Składniki:

4 jajka ugotowane na twardo
1 dojrzałe awokado (polecam odmianę Hass)
4-5 suszonych pomidorów z oleju
4 łyżki posiekanego koperku
1 łyżeczka soku z cytryny
sól i świeżo mielony pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Ugotowane na twardo jajka rozgnieć widelcem w misce. Awokado przekrój na pół i usuń pestkę, następnie łyżką wydrąż środek. Miąższ skrop sokiem z cytryny (żeby zachowało piękny kolor oraz nie ściemniało) i dodaj do jajek. Następnie razem ponownie rozgnieć całość widelcem. Suszone pomidory odsącz z oleju. Odsączone pokrój w kostkę, po czym dodaj do pasty. Do smaku przypraw solą i świeżo mielonym pieprzem, na koniec dokładnie jeszcze raz wymieszaj całość.

Tip: Nie wylewaj oleju po suszonych pomidorach! jest genialny do podsmażania składników, np. do makaronu czy do czegokolwiek wymyślisz. Taki olej jest mega aromatyczny.

__________________
Przepis na pastę jajeczną z awokado przygotowałam z myślą o wiosennym numerze Magazynu Aromat.




Muffiny jajeczne z awokado i płatkami quinoa, muffiny na śniadanie, jajka na śniadanie, przepisy śniadanie, przepisy na Wielkanoc - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy

Muffiny jajeczne z awokado i płatkami quinoa

Proste przepisy, które jednocześnie są smaczne i sycące to coś, czego właśnie każdy z nas potrzebuje. I ja zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy może ma w domu teraz awokado (chociaż można mrozić, a przepis zostanie na blogu i będzie mógł być wykorzystany nie tylko w okresie panującej pandemii), a nawet nie każdy w ogóle awokado lubi… Ale przepis na muffiny jajeczne z awokado i płatkami quinoa to taki typ przepisu, który (jak zawsze powtarzam!) może być świetną inspiracją! Zarówno na pyszne śniadanie, jak i podwieczorek czy kolację.

UWAGI: W przepisie możesz pominąć awokado zupełnie! Choć polecam je dodać, naprawdę świetny smak mają takie muffiny (robię czasem bez, jak nie mam awokado i mam porównanie). Możesz je też dodać pokrojone w kostkę zamiast miksować z jajkami. Płatki quinoa możesz też zastąpić owsianymi czy jaglanymi. Je również możesz pominąć, dodatek płatków nie jest niezbędny, ale sprawia, że całość jest bardziej pożywna.

Przepis na muffiny jajeczne z awokado i płatkami doskonale sprawdzi się na Wielkanoc!

MUFFINY JAJECZNE Z AWOKADO I PŁATKAMI QUINOA

Składniki:

6 jajek
½ dojrzałego awokado
½ szkl. płatków quinoa
½ czerwonej papryki
1 pomidor
1 pęczek szczypiorku
1 łyżeczka chrzanu
sól i świeżo mielony pieprz
słodka papryka mielona

Sposób przygotowania:

Jajka wbij do miski. Dodaj połowę miąższu awokado, sól, pieprz oraz chrzan, po czym zblenduj całość aż składniki dobrze się połączą. Do masy wsyp płatki quinoa, wymieszaj i odstaw całość na około 10 minut, żeby płatki namiękły.

W tym czasie pokrój pół papryki w kostkę. Skórkę umytego pomidor natnij w krzyżyk, sparz wrzątkiem i zdejmij skórkę, następnie miąższ również pokrój w kostkę. Szczypiorek opłucz, osusz i posiekaj.

Do foremek na muffinki powkładaj warzywa i zalej masą jajeczną. Porcja z podanych składników wystarcza na 6-7 muffinek (w zależności od wielkości foremek, ja używam silikonowych, żeby bez problemu wyjąć potem muffinę bez obierania z papierka). Wierzch oprósz słodką papryką.

Gotowe muffiny wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 40-45 minut – kontroluj stopień upieczenia i zrumienienia wierzchu.




Krem czekoladowy z awokado weganski, krem z awokado, domowa nutella, krem do nalesnikow, weganska nutella - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy

Krem czekoladowy z awokado (wegański)

Krem czekoladowy z awokado to pyszna wersja nutelli w wersji wegańskiej i przede wszystkim zdrowej! Ja na żadnej diecie nie jestem, ale lubię sięgać po nowe, zdrowe przepisy. A już najbardziej cieszę się, że taki krem smakuje moim dzieciom. Jedzą też słodycze w rozsądnych ilościach, ale zdecydowanie wolę, gdy jednak jest to coś w stylu takiego kremu. Jako, że jest to krem czekoladowy z awokado, dziewczynki nazywają go awokadową nutellą 😉
Krem robię do placuszków, naleśników, ale świetnie też się sprawdza do świeżego pieczywa. Resztki z miseczki czy słoika zbieramy bułką 😀 możesz też użyć go do przełożenia ciasta, wypełnienia kruchych spodów do babeczek/tartaletek, itp.

Proporcji tych składników próbowałam już różnych. Najbardziej smakuje mi krem z przepisu, który widzisz poniżej. Ale na dobrą sprawę możesz to modyfikować. Przykładowo zrobić rzadszy (mniej awokado, nieco więcej syropu klonowego/z agawy), użyć banana świeżego (bardziej wyczuwalny, lżejsza konsystencja kremu) lub przemrożonego (krem wyjdzie delikatniejszy w smaku, ale gęściejszy). Możesz też pominąć masło orzechowe jeśli nie masz/nie lubisz.

Przechowuj w lodówce, np. w zamkniętym słoiczku. U mnie nie przetrwał dłużej niż 2 dni, bo jest zbyt dobry 😀

KREM CZEKOLADOWY Z AWOKADO

Składniki:

1 dojrzałe awokado
1 dojrzały banan
2 łyżki syropu klonowego (lub syropu z agawy)
2 czubate łyżki masła orzechowego
1 czubata łyżka gorzkiego kakao
szczypta soli

Sposób przygotowania:

Umyte awokado przekrój na pół, usuń pestkę i przy pomocy łyżki wydostań miąższ. Wraz z kawałkami banana bez skórki i pozostałymi składnikami umieć w miseczce lub pojemniku blendera i zblenduj na gładką masę.

Konsystencję i smak możesz regulować ilością składników, np. dodać jeszcze syropu, jeśli uznasz, że wolisz słodszy. Szczypta soli podkreśla słodki smak.

Sprawdź też przepis na wegański mus z wody po ciecierzycy z puszki!




Salatka brokulowa z jajkiem, salatka z brokulem, jajkiem i pomidorem, szybka salatka z brokulem, salatka na lunch, salatka na kolacje - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy

Sałatka brokułowa z jajkiem

Sałatka brokułowa z jajkiem w różnych wersjach smakowych występuje u nas często. Ale jakie składniki by nie były, prawie zawsze kończy się to dodaniem sosu czosnkowego i posypanie prażonym słonecznikiem 😀 no genialne połączenie!

Tego typu sałatka pierwszy raz pojawiła się kilka lat temu u mojej Mamy. Podpatrzona gdzieś i odtworzona na podstawie zapamiętanych składników. Wtedy była na bazie sałaty lodowej. Kilka późniejszych modyfikacji upewniło nas, że jak z większością sałatek, tak i z brokułową nie ma znaczenia co jest w domu, zawsze można stworzyć coś pysznego.

Sałatka brokułowa z jajkiem z przepisu poniżej to wersja prosta, szybka, zdrowa i pyszna! Idealna na lunch czy kolację, bo jest bardzo pożywna i sycąca.

SAŁATKA BROKUŁOWA Z JAJKIEM

Składniki:

1 brokuł + 1/2 łyżeczki kwasku cytrynowego lub soku z cytryny
7 jajek ugotowanych na twardo
2 pomidory
1 cykoria
1/2 puszki kukurydzy
3-4 łyżki ziaren słonecznika
3-4 łyżki cieciorki (z puszki lub ugotowanej)

Sos czosnkowo-ziołowy

1/2 szkl. jogurtu naturalnego (lub śmietany 12 %)
2 czubate łyżki majonezu*
4-5 ząbków czosnku*
Do smaku: pieprz, sól, zioła prowansalskie

Sposób przygotowania:

Brokuł podziela na różyczki. W garnku zagotuj wodę z kwaskiem cytrynowym lub sokiem z cytryny (opcjonalnie sprawdza się też odrobina octu). Możesz wodę posolić, po czym wrzuć różyczki na wrzątek i sparz przez kilka chwil nie przykrywając garnka. Na koniec odcedź. Możesz dodatkowo zahartować zimną wodą, ale i tak powinien mieć piękny kolor dzięki zakwaszeniu wody.

Rozgrzej suchą patelnię i upraż ziarna słonecznika. Kukurydzę oraz cieciorkę odcedź i przepłucz na sicie.

Ugotowane jajka pokrój w kostkę, pomidory pokrój w ósemki. Cykorię podziel na liście odcinając końcówkę.

Sos: przeciśnij obrany czosnek przez praskę (*możesz użyć mniej czosnku, ja akurat lubię ostre sosy), wymieszaj z jogurtem i majonezem (*majonez możesz pominąć, jeśli chcesz by sałatka była lżejsza), po czym przypraw do smaku.

Składniki sałatki możesz łączyć/podawać dowolnie. Ja lubię układać je warstwowo, posypać prażonym słonecznikiem, a na koniec polać wierzch sosem (a podaję z dodatkową porcją sosu dla chętnych) – tak też zrobiłam do sfotografowania sałatki.
Czasem jednak przygotowuję ją na wynos. Wtedy wrzucam wszystko jak leci do lunchboxu, sos do osobnego pojemniczka/słoiczka i polewam sosem, po czym mieszam całość tuż przed zjedzeniem.




Salatka meksykanska, salatka z ananasem, salatka z papryka, salatka na sylwestra, salatka dla dzieci - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy

Sałatka meksykańska

Sałatka meksykańska zazwyczaj staje się hitem imprezy. Znika pierwsza, jedzą ją nawet osoby, które nie przepadają za słodkim akcentem w daniach (ananas), a przede wszystkim smakuje też dzieciom, więc nadaje się idealnie na wszelkie kinder bale.

Robiłam ją już kilka razy. Porcja z przepisu poniżej jest dosyć spora. Sałatki wychodzi cała duża micha 😉 Sprawdza się na domówkach, na święta. Ale jest to też świetna opcja na kolację, po czym jak coś zostanie można zabrać ze sobą do pracy lub na wycieczkę w lunchboxie.

Przepis znaleziony u Tysia Gotuje.

SAŁATKA MEKSYKAŃSKA

Składniki:

1 por (użyłam białej i zielonej części cienkiego pora)
200 g sera żółtego
1 papryka czerwona
puszka kukurydzy
puszka ananasa (plastry lub kostka)
4 czubate łyżki majonezu
sól i pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Z pora odkrój górne liście oraz końcówkę z korzeniem, przekrój wzdłuż na pół, następnie opłucz pod bieżącą wodą. Posiekaj w cienkie półtalarki i przełóż na sito. Przelej wrzątkiem, po czym zahartuj zimną wodą. Por zmięknie i zachowa głębię koloru. Ocieknięty przełóż do dużej miski.

Na to samo sitko przełóż fasolę i kukurydzę, po czym opłucz z zalewy. Po ocieknięciu wrzuć do miski z porem.

Ananasa odsącz z zalewy (tej zalewy nie wylewam-zlewam do kubka i rozrabiam z wodą na sok). Plastry trzeba pokroić w kostkę (ten w kostkach też czasem kroję trochę drobniej, żeby było go bardziej czuć w sałatce).

Ser zetrzyj na grubych oczkach tarki.

Na koniec wszystkie składniki wymieszaj razem w misce wraz z majonezem, przypraw do smaku solą (warzywa z zalewy są już trochę słone) i świeżo mielonym pieprzem, który doskonale przełamuje smak.

Sprawdź też inne PRZEPISY NA SAŁATKI.




Bulki do hamburgerow, domowe buleczki, bulki maslane - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy,

Bułki do hamburgerów

Hamburgery w domowej wersji to pyszny fast food, któremu mało kto się oprze. Ale nie każdy robi domowe bułki do hamburgerów, a szkoda! Sama sięgam czasem po rozwiązania na skróty, wybierając w sklepie gotowe bułki o możliwie jak najlepszym składzie. Jednak wolę wszystko zaplanować i bułki do hamburgerów upiec samodzielnie. Jest ich więcej, są przepyszne i robię w takiej wielkości, jak mam ochotę lub potrzebę.

Przepis na bułki do hamburgerów z przepisu poniżej pochodzi od Ani z NieTylkoPasta.pl – Ania w opisie pisze, że kto je przygotuje, do przepisu wróci. I tak jest w moim przypadku 🙂

Nie za każdym razem przygotowuję je tak samo. Raz używam drożdży świeżych, innym razem suchych. Czasem wierzch oprószam sezamem, a czasem czarnuszką lub makiem, przez co hamburgerowe przypominają już mniej, ale smaczne i apetyczne są nadal. Zdarzyło mi się użyć drożdży świeżych, ale mrożonych – cukier sprawił, że szybko zaczęły pracować i ciasto udało się jak zawsze.

Te bułeczki są genialne nie tylko do hamburgerów. Świetnie sprawdzają się do kanapek, stąd też czasem piekłam je w niedzielę wieczorem, by dzieci w poniedziałek miały świeże pieczywo do przedszkola. Od czasu niedziel niehandlowych zawsze staram się, by jednak suchych z soboty w poniedziałek nie jadły 😉

PRZEPIS NA BUŁKI DO HAMBURGERÓW

Składniki:

1/2 kg mąki pszennej (używam do ciasta drożdżowego lub tortowej)
1 opakowanie suchych drożdży (7-8 g) lub 15 g świeżych
2 łyżeczki cukru
150 ml wody
150 ml mleka
1 łyżeczka soli
2 łyżki masła
1 jajko (do smarowania)
ziarna sezamu (lub czarnuszki, maku) do posypania

Sposób przygotowania:

Składniki na bułki do hamburgerów powinny mieć temperaturę pokojową.

Masło rozpuść i lekko przestudź. Mleko podgrzej, ale tak, aby było letnie (nie może być za ciepłe).

Jeśli masz drożdże świeże – zasyp je cukrem i rozetrzyj. Zrobią się płynne i powoli zaczną pracować. Do miski przesiej mąkę z solą, wlej mleko, wodę i wymieszaj. Następnie dodaj rozpuszczone drożdże i całość wstępnie wyrabiaj w robocie lub dłonią. Na koniec dodaj rozpuszczone masło i wyrabiaj, aż tłuszcz całkowicie się wchłonie. Powinno być miękkie, niezbyt klejące i odchodzić od rąk.

Przy drożdżach suchych wymieszaj wszystko razem (bez masła). Następnie tak jak wyżej, dodaj tłuszcz i wyrabiaj aż się wchłonie.

Gotowe ciasto odstaw w przykrytej ściereczką misce na około 30-40 minut.

Ciasto możesz podzielić od razu na porcje i formować bułeczki. Czasem tak robię i przygotowuję 6 bułeczek. Można też odrywać porcje na bieżąco i formować bułki.

Aby bułeczki pięknie urosły i były puszyste, formuj je składając ciasto kilkukrotnie. Ja sobie kładę na dłoni, składam lekko rozciągając, z każdej strony parę razy do środka. Dzięki temu tworzy się siatka glutenowa i bułeczki rosną w górę, nie rozlewają się na boki. Tak samo postępuje się z bochenkiem chleba czy każdymi innymi bułkami.

Na blaszkę (ja korzystam z piekarnikowych) z papierem do pieczenia układaj łączeniem do dołu, w sporych odstępach. Odstaw całość na około 15-20 minut, by trochę podrosły.

Jajko roztrzep w miseczce. Przy pomocy pędzelka (jak nie masz, poradzisz sobie nawet palcami dłoni – ale delikatnie! Nie uciskaj ciasta) posmaruj bułeczki Następnie posyp je ziarnami sezamu (lub czym lubisz, możesz też nie posypywać).

Bułki do hamburgerów wstawiaj do nagrzanego piekarnika (190-200 stopni w opcji góra-dół) i piecz około 16-18 minut aż pięknie wyrosną i się zrumienią (ja zawsze kontroluję stopień zrumienienia, czasem potrzeba 20 minut). W czasie pieczenia nie otwieraj piekarnika, a jeśli masz więcej niż jedną blachę, piecz oddzielnie.

Gotowe bułki przełóż na kratkę i tak pozostaw do ostudzenia.

Bulki do hamburgerow, domowe buleczki, bulki maslane, domowe hamburgery - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy,




Placuszki sniadaniowe, placuszki bananowe, placuszki bez cukru, placuszki dla dzieci, sniadanie dla dzieci - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy

Placuszki śniadaniowe bananowe

Placuszki śniadaniowe kocham od dzieciństwa aż do dziś. Pamiętam, jak często prosiłam o takie (lub w formie naleśników) i za każdym razem smakowały tak samo! Mama robi najlepsze 😉

Dziś sama eksperymentuję w kuchni z moimi dziećmi i prawie zawsze robimy jakoś inaczej 😉 czasem też pozwalam dzieciom na eksperymenty i dodają co chcą. Zawsze wychodzi coś smacznego! 😉 To chyba dlatego, że na “dodaj co chcesz” nie biorą co popadnie (np. chrzan 😀 ), a składniki, które widzą, że ja dodaję i które pasują.

Placuszki śniadaniowe z poniższego przepisu słodzone są bardzo dojrzałymi bananami. Nic więcej nie potrzeba, ale już gotowe u nas najszybciej znikają z owocami i konfiturą. Przepyszną konfiturę agrestową, soki, miody, kompoty oraz produkty wytrawne (sosy, koncentraty, itp.) znajdziesz w sklepie Manufaktura Wielkopolska. Dodatkowo do 30.06.2019 r na hasło “durszlak10” dostaniesz 10 % rabatu na całe zamówienie!
P.s. w każdą środę na zakupy powyżej 50 zł dostawa jest gratis 😉 a w ofercie sklepu, oprócz pojedynczych produktów, znajdziesz też ciekawe zestawy prezentowe.

PLACUSZKI ŚNIADANIOWE

Składniki:

3 jajka
3/4 litra mleka
2-3 dojrzałe banany
1 i 1/3 szkl. płatków owsianych
3-4 łyżki otrębów żytnich
1/2 szkl. mąki krupczatki

Sposób przygotowania:

Do miski wbij jajka, dodaj kawałki bananów i mleko, zblenduj. Następnie dodaj pozostałe składniki i wszystko razem zblenduj. Możesz użyć ręcznego blendera, ale od razu zdradzę mój tip: wrzucam wszystko (lub dzieciaki wrzucają) do blendera kielichowego. Ciasto na placuszki mam gotowe w minutę osiem 😉 dzięki temu nawet wlewanie porcji na patelnię idzie sprawniej 😉

Po uzyskaniu oczekiwanej konsystencji możesz zabrać się za smażenie placuszków 😉 ja zawsze robię ciasto odrobinę rzadsze – lepiej się rozlewa na patelni formując w zgrabne, okrągłe placuszki. Możesz zrobić też gęstsze – jak wolisz.

Smacznego 🙂


Manufaktura Wielkopolska dla Mamy