Strona główna Kategorie przepisówPieczywo Chleb pszenno-żytni

Chleb pszenno-żytni

dodane przez Anett
Pyszny i prosty w przygotowaniu chleb, który smakiem przebija niejeden “piekarniany”. Mięciutki, puszysty środek i delikatnie chrupiąca skórka, czyli to co lubimy w świeżym pieczywie najbardziej! Do równego pokrojenia, tradycyjnie już, świetnie nadał się mój najlepszy i największy zarazem nóż #myAmbition – ostry jak trzeba, doskonały!
W przygotowaniu chleb jest bardzo prosty – możesz użyć mąki jak w przepisie lub tylko jednego rodzaju, zmienić otręby żytnie na pszenne, owsiane, czy zamienić na ziarna (np. słonecznik, siemię, itp.). Możesz też pominąć je całkowicie (zmniejsz wtedy ciut ilość płynu lub dodaj jeszcze odrobinę mąki). To, jakich składników użyjesz zależy wyłącznie od Ciebie, ale za każdym razem uzyskasz pyszny, zdrowy chleb, który ze smakiem zjesz choćby bez dodatków, z samym masłem.
Jeśli chodzi o ilość wody to też dostosuj – nie napisałam jakich dokładnie typów mąki użyłam, bo nie wiem, a chociażby od stopnia zmielenia mąki zależy ile ona płynu pochłonie. Ciasto po prostu ma być takie klejące, ale ani za rzadkie, ani za ścisłe.
Ten chleb upiekłam na Niedzielę Palmową. My chleb z reguły kupujemy, bo choć lubię piec, to teraz nie mam często możliwości czasowych. Wybieram zawsze te naturalne, bez dodatków. Ale tak się złożyło, że nie było jak i gdzie kupić, a do śniadania był potrzebny (my to i bez chleba sobie często radzimy, ale Mąż z tych, co to lubią mieć i się najeść). Ciasto zagniotłam (wróć – Mąż mi zagniótł;)) w sobotę późnym wieczorem, upiekł się zanim poszłam spać. Po krótkim przestudzeniu zostawiłam w zamkniętym piekarniku na noc – dzięki temu ani się nie zsechł, ani nie zaparował (jakby to miało miejsce, gdybym go na przykład do siatki włożyła).
Miałam wcale mu zdjęć nie robić, bo chleb jak chleb, już nie raz tak piekłam z tego co się nawinęło, by na rano był do śniadanie, a na blogu tych przepisów nie ma. Bo na głodnego to i zdjęcia źle się robi 😉 Ale tym razem jakieś tam “cyknęłam”, więc przepis zamieszczam, bo chcę w ten sposób pokazać, że i bez przepisu chleb się uda i śmiało spróbuj upiec, jak się okaże, że nie ma gdzie kupić lub nie chce się nigdzie po niego jechać 🙂
Zwykle pamiętam co i ile dodałam (dlatego jest przepis), ale często ciasto na chleb robię “na oko”, z tego co się nawinie i to jest jeden z prostszych przykładów.

Składniki:
2 szkl. mąki pszennej
1 szkl. mąki chlebowej
1/2 szkl. otrębów żytnich
2 szkl. letniej wody
15 g świeżych drożdży
1 łyżeczka soli
szczypta cukru
Sposób przygotowania:


Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie ze szczyptą cukru. Wlewamy do zagłębienia w mące, dodajemy otręby, sól i zagniatamy ciasto – powinno być klejące, ale odchodzić od rąk. Będzie dosyć zbite, więc ciężkie do wyrobienia (stąd ja z braku robota oddałam tą fuchę Mężowi;)), ale potrzebuje kilku minut wyrabiania, by osiągnąć odpowiednią konsystencję (chodzi o to odchodzenie od rąk). Gotowe ciasto przekładamy od razu do keksówki (moja ma wymiary 26x9cm) wyłożonej papierem do pieczenia, lekko zwilżonymi dłońmi wyrównujemy wierzch i odstawiamy przykryte ściereczką w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (moje stało niecałą godzinę). Wstawiamy do piekarnika, nastawiamy na 180 stopni i pieczemy przez 1 godzinę. Nad chlebem dobrze jest umieścić pustą brytfannę, by góra nie zrumieniła się nadmiernie.
Po upieczeniu od razu wyjmujemy z blaszki i zostawiamy do przestudzenia.

Zajrzyj też do etykiety PIECZYWO po inne przepisy na chleb i bułki z domowej piekarni 🙂
A czy Ty pieczesz w domu chleb? Jak często? Podziel się ze mną swoim doświadczeniem i ciekawymi przepisami!
image_pdfZapisz przepis do PDFimage_printWydrukuj przepis

Inne propozycje dla Ciebie

12 komentarzy

natalia20041989 21 kwietnia 2017 - 16:24

Uwielbiam domowe pieczywo ☺

Reply
admin 22 kwietnia 2017 - 22:57

Ja też, bo jest najlepsze! 🙂

Reply
Monika-lekkonatalerzu.bloog.pl 22 kwietnia 2017 - 09:10

Oj jak dawno nie pieklam chleba…pora nadrobić 🙂

Reply
admin 22 kwietnia 2017 - 22:58

Oj pora, pora! Twoje wypieki są świetne, a pomysły na fit chleb chyba i mi się przydadzą – boczki mi sterczą, a lato idzie 😀

Reply
MagdaW 22 kwietnia 2017 - 10:11

Domowy chleb jest najlepszy. Jakie piękne zdjęcia. Przepis wspaniały. Pozdrawiam i czekamy na więcej!

Reply
admin 22 kwietnia 2017 - 23:00

Dziękuję, miło mi to czytać 🙂 pozdrawiam!

Reply
Smakołyki Asi 22 kwietnia 2017 - 20:39

Piękny chlebek Ci wyrósł, prawie czuć zapach przez ekran 🙂 ja to jestem beztalencie w pieczeniu chleba, hihi 😉

Reply
admin 22 kwietnia 2017 - 23:01

Dziękuję :* ale Asia, nie bądź wobec siebie tak krytyczna 🙂 czasem coś nie wychodzi tak, jak sobie życzymy – uwierz, że mi też! 🙂 a powiem więcej – mi zdecydowanie za często 😀 😛

Reply
Pieruńskie maszkety 25 kwietnia 2017 - 16:30

Super ten chlebek, dzięki tobie przypomniałam sobie że dawno już nie piekłam chlebka, muszę nadrobić 🙂

Reply
admin 25 kwietnia 2017 - 21:55

Koniecznie! Ja się lubię w ten sposób "wyżyć", ale ostatnio mało mam czasu na wszystko, za mało czasu! 🙂

Reply
Ewa W 27 kwietnia 2017 - 14:42

i ten zapach chleba..mm 🙂

Reply
admin 29 kwietnia 2017 - 22:58

Też lubię 😀

Reply

Podoba Ci się wpis lub masz uwagi? Daj znać w komentarzu