Zupa z kapusty kiszonej z ziemniakami, zupa kapusciana, kapusniak - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy

Zupa z kiszonej kapusty z kiełbasą

Zupa z kiszonej kapusty z kiełbasą to idealna propozycja na zimne dni. Jesień i zima to u mnie czas, gdy sięgam po dania sycące, rozgrzewające i zdecydowanie częściej po kiszoną kapustę. A sama kapusta kojarzy się świątecznie, bo zdecydowanie jest jej na świątecznym stole dużo, pod wieloma postaciami. Gotując aż nachodzi mnie czasem ochota dorzucić grzybki 😀 ale zawsze za późno o tym pomyślę, jak już nie ma czasu, by je namoczyć.

Zupa z kiszonej kapusty z kiełbasą może być dobrą propozycją nawet na stół świąteczny, np. na drugi dzień świąt. Zwłaszcza, jeśli z przygotowań trochę kapusty zostało. Ugotować jest łatwo, a smakuje doskonale.

W zależności od tego jakie mięso posiadam, takie używam do przygotowania bulionu. A czasem nie mam mięsa, gotuję jak w przepisie i dodaję dobrą kiełbasę – razem z tłuszczem z patelni, nadaje całego aromatu. Zawsze tylko pilnuję, by kiełbasę naprawdę dobrze przyrumienić, uwielbiamy taką w zupie.

Lubię też wrzucić do zupy (nie tylko tej, w zasadzie do każdej) nieduże ziemniaki w całości. Średnio 3-5 ziemniaków tak wrzucam. Wtedy całe lądują w zupie jakieś 5-7 minut przed krojonymi (żeby ugotowały się w jednym czasie).

ZUPA Z KISZONEJ KAPUSTY Z KIEŁBASĄ

Składniki:

300 g mięsa (używam żeberek wieprzowych, wołowych, a czasem drobiu)
500-550 g kiszonej kapusty z marchewką
600 g ziemniaków
2 laski kiełbasy
1 pietruszka
1 marchewka
kawałek selera
1 duża cebula

Przyprawy:

2 liście laurowe
2-3 ziarna ziela angielskiego
1 łyżka majeranku
1/2 łyżeczki kminku
sól i świeżo mielony pieprz do smaku

Dodatkowo:

1 łyżka masła (najlepiej klarowanego)
1 łyżka mąki pszennej
50 ml śmietany 30 %

Sposób przygotowania:

Mięso zalej wodą (minimum 2 litry), wrzuć obraną marchewkę (w całości lub pokrojoną – jak wolisz), pietruszkę, liście laurowe, ziele angielskie i trochę pieprzu. Gotuj na średnim ogniu około 60-70 minut (jeśli zachodzi potrzeba, odszumuj).

Ziemniaki obierz, pokrój w kostkę i wrzuć do zupy. Gotuj około 10-15 minut, po czym dodaj odciśniętą i poszatkowaną kapustę kiszoną. Gotuj kolejne 20-25 minut.

Cebulę posiekaj, zeszklij na niewielkiej ilości oleju, następnie dodaj do zupy. Na pozostałym na patelni tłuszczu zrumień kiełbasę (ja kroję w półplasterki, można w plastry lub kostkę na “skwarki”) i również dodaj do zupy wraz z tłuszczem.

* Na tej samej patelni rozgrzej łyżkę masła, wsyp mąkę i energicznie mieszaj. Podlewaj wywarem z zupy, cały czas mieszając, by nie było grudek. Jeśli grudki powstaną, nadal podlewaj bulionem i jednocześnie cały czas mieszaj. Postępuj tak aż do ich zniknięcia. Wtedy wlej śmietanę, wymieszaj i całą zawartość patelni wlej do zupy.

Smacznego 🙂
________________________________

* etap ostatni, czyli zasmażka i zabielanie śmietaną można pominąć. Zupa wyjdzie wtedy lżejsza, a również bardzo smaczna.

Na zdjęciu zupa podana jest na talerzu Ambition Grace – bardzo elegancki, stylowy zestaw obiadowy to podstawa nie tylko świątecznego przyjęcia, ale każdego rodzinnego obiadu.



Święta z dbałością




Pulpeciki z platkami ryzowymi, bezglutenowe pulpeciki, klopsiki, klopsiki dla dzieci, przepis na obiad - Kolorowy Przepisownik, sprawdzone przepisy

Pulpeciki z płatkami ryżowymi (bezglutenowe)

Pomysł na pulpeciki z płatkami ryżowymi okazał się w naszym domu hitem! Dzieciaki uwielbiają płatki ryżowe na słodko, a w tej wersji zaakceptowały z przyklaskiem i podskokiem 😀 wyszły pyszne, sycące, aromatyczne i w dodatku do przygotowania są bardzo proste.

Pomysł przyszedł mi do głowy spontanicznie i bezglutenowe wyszły z przypadku. Miałam mięso mielone na kotlety, bo tak dawno nie było, a pomysłu na coś nowego też nie było… Ale zorientowałam się, że nie mam bułki tartej, ani kajzerki, ani kaszy manny… Kiedyś miałam wszystkiego zapasy, teraz staram się zużywać produkty na bieżąco. Unikam tym samym sytuacji, że o czymś zapomniałam, leży gdzieś na tyłach szafki i w końcu i tak jest do wyrzucenia. Zuzia rzuciła hasłem “pulpeciki”, bo bardzo lubi, ja popatrzyłam co mam i metodą prób i błędów powstały pulpeciki z płatkami ryżowymi.

Z tego przepisu łatwo zrobić wersję tradycyjną, czyli glutenową. Można też do sosu dodać śmietankę – co kto lubi. Lub co posiada w domu ;)))
Pulpeciki z płatkami ryżowymi polecam dla dzieci, dorosłych, ale też do lunchboxu – sycące danie do odgrzania na ciepło.

PULPECIKI Z PŁATKAMI RYŻOWYMI (BEZGLUTENOWE)

Składniki:

500 g mięsa mielonego mieszanego (użyłam wołowego i z indyka)
1/3 szkl. płatków ryżowych
2 małe jajka (w rozmiarze L wystarczy 1)
2 małe cebula
200 g gęstego przecieru pomidorowego
3-4 łyżki mąki ryżowej lub kukurydzianej
1 łyżka czosnku niedźwiedziego (lub 2 ząbki czosnku)
3 łyżki posiekanego koperku
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
około 1 litr bulionu warzywnego (ja przygotowuję go z domowej bulionetki)
sól, pieprz, słodka papryka, oregano, lubczyk i zioła prowansalskie do smaku

Sposób przygotowania:

Płatki ryżowe namocz w niedużej ilości ciepłego bulionu. Niedużej, żeby tylko wchłonęły wilgoć, a nie stały się “papką”, która rozwodni całą masę mięsną. Odstaw na 15-20 minut. Mięso mielone przełóż do miski, dodaj jajka, drobno posiekaną cebulę (jedną), pół łyżki czosnku niedźwiedziego (jak w ząbkach, to przeciśnij jeden przez praskę lub bardzo drobniutko posiekaj). Dodaj namoczone płatki, mąkę i wyrób masę na pulpeciki. Gdyby masa była za luźna, dodaj jeszcze trochę mąki.

Z masy formuj pulpeciki, obtaczaj w mące ryżowej (lub kukurydzianej) i obsmaż z każdej strony na patelni z rozgrzanym olejem.

W garnku zagotuj pozostały bulion. Wrzuć posiekaną cebulkę i pozostałe pół łyżki czosnku niedźwiedziego (lub przeciśnięty przez praskę/drobno pokrojony ząbek). Możesz je też wcześniej przesmażyć na patelni, wzbogacisz dodatkowo smak sosu. W 2-3 łyżkach zimnej wody wymieszaj mąkę ziemniaczaną (ja to robię w małym słoiczku – zakręcam i potrząsam, aż nie będzie grudek mąki). Mieszankę wlej do bulionu, cały czas mieszając, po czym dodaj przecier pomidorowy. Mieszaj i gotuj przez chwilę, w międzyczasie doprawiając do smaku. Włóż pupleciki, gotuj około 10-15 minut. Po wyłączeniu dodaj posiekany koperek, wymieszaj i możesz podawać 😉

Ja podałam z ziemniakami i sałatką z mieszanki sałat lodowych.




Pierogi z miesem, pierogi z miesem i kasza gryczana, ciasto na pierogi, mieso na pierogi - Kolorowy Przepisownik blog kulinarny, sprawdzone przepisy

Pierogi z mięsem i kaszą gryczaną

Pierogi z mięsem najlepsze robi moja Mama 😉 specjalnie z myślą o nich gotuje mięso (zazwyczaj mieszane). Potem na bulionie po nim jest zupa, kapuśniak czy co tam wymyśli, a z mięsa robi farsz do pierogów. Ale w tym farszu jest troszkę gotowanej kaszy gryczanej, która nie dominuje smakiem, ale nieco go zmienia, a przy okazji nadzienia jest więcej, niż byłoby z samego mięsa. Jeśli miałabym wybrać, czy wolę pierogi z samym mięsem, czy te z przepisu poniżej – wybiorę te z kaszą 😉

Na zdjęciu pierogi z mięsem i kaszą gryczaną to tylko w połowie moja robota – ja je ulepiłam wszystkie, ale z gotowego już farszu i nawet gotowego ciasta. Tak się złożyło, że Mama zdążyła przygotować wszystko, a potem nagle musiała wyjść i ze wspólnego lepienia nici, ale poradziłyśmy sobie 😉 Lubię lepić, gorzej z zagniataniem tego ciasta, bo tu czasem aż brakuje mi sił przy dużej ilości zaplanowanych pierogów 😉

Z pierogami najlepsze jest to, że można je zrobić z milionem rodzajów nadzienia! Ciasto jest uniwersalne, pasuje do farszu wytrawnego i na słodko, a wnętrze zależy od tego co mamy lub wyobraźni. Pierogi z mięsem mają ten plus, że przygotujesz je z mięsa, które posłużyło do przygotowania innego dania. Świetnie sprawdzi się mięso z rosołu, czy dowolnej zupy. Dobrze jest też dodać gotowane warzywa, które wzbogacą smak i urozmaicą kolor.

Na blogu znajdziesz też inne przepisy na pierogi:

  1. Pierogi z soczewicą, wędzonym twarogiem i suszonymi pomidorami
  2. Brokułowo-ziemniaczane pierogi z ricottą
  3. Pierogi z jagodami
  4. Słodkie pierogi z ricottą i czekoladą w zielonym cieście Matcha
  5. Wytrawne pierogi z botwinką, jaglanką i serem

Poniższy przepis jest pełny, czyli łącznie z przygotowaniem ciasta. Odsyłam jednak również do wpisu Jak zrobić idealne ciasto na pierogi?, bo tam opisuję wykonanie znacznie dokładniej.

A jeśli chcesz nauczyć się robić taką falbankę, jak na końcu zdjęcia zapraszam na mój Instagram 🙂 w profilu mam zapisane wyróżnione relacje i tam znajdziesz filmik z robienia takiej falbanki. Zuzia mnie nagrywała 😉 i świetnie jej to wyszło! Szukaj relacji pod tytułem “Jak zrobić…”. Zachęcam też do obserwowania instagramowego profilu 😉 stopniowo będzie się tam robić ciekawiej 😉


PRZEPIS NA PIEROGI Z MIĘSEM

Składniki:

Ciasto na pierogi:

3 szkl. mąki pszennej (może być ciut więcej, dużo zależy od jej typu-ja używam tortowej)
około 3/4 szkl. gorącej wody (w temperaturze +/- 70-75 stopni)
5 łyżek oleju rzepakowego

Farsz mięsny:

500 g ugotowanego w bulionie mięsa, najlepiej mieszanego
1-2 duże cebule
sól i pieprz do smaku
100 g kaszy gryczanej
*opcjonalnie warzywa z gotowania bulionu

Sposób przygotowania:

Farsz: Kaszę ugotuj. Drobno posiekaną cebulę zeszklij na niewielkiej ilości oleju. Ugotowane mięso zmiel w maszynce razem z kaszą. Możesz to zrobić z usmażoną cebulą, ale też cebulę wymieszać potem – jak wolisz. Ja dodaję cebulę do zmielonego mięsa. Farsz dopraw do smaku solą i pieprzem.
*Opcjonalnie możesz wraz z mięsem zmielić też warzywa po gotowaniu bulionu, będzie jeszcze pyszniejszy.

Ciasto: Mąkę przesiej na solnicę lub do miski (ja wolę robić ciasto w misce, nic mi nie ucieka). Dolej olej i połowę gorącej wody, po czym wstępnie wymieszaj ciasto łyżką (bo gorące!). Stopniowo dawkuj resztę wody – ilość zależy choćby od rodzaju mąki. Gdy zobaczysz strzępy i kluchy zacznij wyrabiać ręcznie i wyrabiaj aż do uzyskania jednolitego, gładkiego i elastycznego ciasta, które nie klei się do rąk. Gotowe ciasto odstaw na kilka minut, ale przykryte ścierką lub owinięte folią. Jeśli potem rozwałkowujesz partiami, pozostałą część również zabezpiecz przed wysychaniem.

Lepienie pierogów:

Ciasto rozwałkuj na około 2 mm (max 3) i wytnij krążki. Na każdy krążek nałóż farsz i zlep boki w pieroga. Odkładaj na deskę oprószoną mąką lub jeszcze lepiej – czystą ściereczkę. Przykryj drugą ściereczką, żeby nie obeschły zanim dokończysz lepić. Pozostałe okrawki ciasta ponownie zagniataj i kroki powtarzaj aż do wyczerpania.

Gotowe pierogi wrzucaj partiami do gotującej się, osolonej wody z łyżką oleju. Mieszaj do wypłynięcia, by nie przywarły do dna. Od wypłynięcia i ponownego zawrzenia wody gotuj około 2-3 minuty (w zależności od grubości ciasta.

Pierogi możesz zahartować, by na pewno się nie sklejały (czasem mimo oleju w wodzie do gotowania tak się dzieje). W tym celu wyławiaj i wrzucaj od razu do lodowatej wody na krótką chwilę i dopiero wyławiaj na talerz.

Moim zdaniem najsmaczniejsze są zrumienione na patelni z cebulką 😉




Faszerowane podudzia z kurczaka w sosie orientalnym

Podudzia z kurczaka faszerowane w sosie orientalnym

Żeby przygotować faszerowane podudzia z kurczaka w sosie orientalnym kupiłam już wyluzowane z kości. Nie wiem czy umiałabym zrobić to sama, bo nigdy nie próbowałam 😉 ale i naturę mam leniwą, więc jak mogę pracę przyspieszyć to korzystam 😉 i z natury leniwca jest to danie z jednej patelni 😀 ojjjj… tak lubię 🙂

Sos orientalny wyszedł mi tu w zasadzie przypadkiem 😀 i też z użyciem gotowego sosu z naturalnym składem. Miałam danie zrobić trochę inaczej, coś jak w tym przypisie na podudzia, z warzywami. Ale sięgnęłam po przecier, a wzrok zatrzymał się na sosie Pataks. Spróbowałam, efekt wyszedł genialny! Miło było patrzeć jak smakuje szczególnie męskiej części jedzących, ale też i dzieciom. Ja takie smaki bardzo lubię, więc tu z góry było wiadomo, że zjem z apetytem 😀

Tak przygotowane faszerowane podudzia z kurczaka w sosie orientalnym najlepiej smakują z ryżem, ale tak naprawdę każdy dodatek jest w porządku. Ja pierwszy raz podałam z ziemniakami, bo akurat miałam ugotowane. To, co zostało zjedliśmy już z ryżem.

Faszerowane podudzia z kurczaka sprawdzą się jako obiad, można zabrać w lunchboxie do pracy. Jest to też fajny pomysł na przyjęcia, zwłaszcza, że na dobrą sprawę można byłoby obsmażyć mięso wcześniej, a potem resztę zrobić już w piekarniku (pod przykryciem) – goście przy stole, a ciepłe danie robi się potem samo.


FASZEROWANE PODUDZIA Z KURCZAKA W SOSIE ORIENTALNYM

Składniki:

15 podudzi z kurczaka bez kości (lub z kością, wtedy musisz je wyluzować)
250-300 g mięsa mielonego
30 plastrów boczku
1 papryka czerwona
1 papryka żółta
500 g przecieru pomidorowego
2-3 łyżki sosu pomidorowego tandoori (jeśli nie masz, dodaj przynajmniej przyprawy orientalne, tj. curry, imbir, kurkuma, itp.)
biała część pora
1 cebula dymka
2-3 ząbki czosnku
1 łyżeczka oregano
słodka papryka mielona
sól i pieprz do smaku
opcjonalnie kolendra lub natka pietruszki
tłuszcz do smażenia
wykałaczki lub dratwa

Sposób przygotowania:

Podudzia umyj i osusz ręcznikiem papierowym.

Mięso mielone przypraw do smaku solą, pieprzem, słodką papryką i oregano. Dokładnie wymieszaj. Cebulę i czosnek posiekaj bardzo drobno. Por pokrój w półksiężyce. Papryki pozbaw gniazd nasiennych i pokrój w kostkę lub paseczki.

Każde podudzie oprósz z obu stron solą, pieprzem i słodką papryką. Nałóż 1 łyżkę farszu z mięsa mielonego, zwiń ciasno, a całość owiń 2 plastrami boczku. Żeby się nie rozpadły, zepnij wykałaczkami lub obwiąż dratwą. Następnie przełóż je na rozgrzaną patelnię i obsmaż z każdej strony na złoty kolor.

Gdy podudzia będą pięknie rumiane (a dokładniej boczek na nich) przystępujemy do przygotowania sosu. W tym momencie możesz powyjmować wykałaczki (ja tak zrobiłam, łatwiej teraz, niż w gotowym sosie, a nie chciałam zostawić, skoro miały jeść też dzieci).

Na patelnię z mięsem dorzuć posiekaną cebulę, przesmaż aż się zeszkli, następnie dodaj por oraz papryki i duś pod przykryciem kilka minut. Dodaj czosnek, przemieszaj, a po chwili zalej całość przecierem pomidorowym i dodaj sos tandoori. Wymieszaj, dopraw do smaku i duś wszystko pod przykryciem około 15-20 minut. Gotowe 😉

Danie dobrze jest posypać świeżą kolendrą (lub natką pietruszki). Ja to zrobiłam już po “sesji zdjęciowej”, ale bardzo pasowało.




Zeberka w piwie z piekarnika, zeberka pieczone, zeberka duszone w piwie, zeberka z piwem - Kolorowy Przepisownik

Żeberka w piwie z piekarnika

Żeberka w piwie z piekarnika to jeden ze sposobów na obiad, przy którym nie ma wiele pracy. Początkowo trzeba żeberka przygotować na patelni, ale reszta robi się już niemal sama. Ja takie obiady wprost uwielbiam, ponieważ naprawdę wolę czas spędzić z dziećmi, niż mieszając w garnkach 😉 .

Zawsze wybieram żeberka grube i mięsne, ale nie tłuste. Dzielę je potem na nieduże kawałki. Tak średnio 2 kości przypadają na jeden kawałek (czasem 3). Ale jeśli lubisz, możesz podzielić na konkret żebra 😉 . Zależy jakie porcje najbardziej odpowiadają Tobie lub bliskim.

Piwo nadaje aromat i smak, ale alkohol wyparuje, więc zupełnie nie czuć go później w daniu.

Przepis mam od Mamy i lubię do niego wracać. Różnica polega na tym, że ja robię danie w piekarniku, a Mama dusi w garnku. Danie można przygotować w garnku, co z powodzeniem od lat robi Mama, ale trzeba stale pilnować i to aż 2 godziny (czasem dłużej, zależy od mięsa i czy ładnie odchodzi od kości). W związku z tym piekarnik jest wygodniejszym rozwiązaniem 😉 dlatego wybieram zawsze właśnie ten sposób przyrządzenia żeberek.

Żeberka zazwyczaj podaję z ziemniakami (pieczonymi lub z wody/puree) oraz surówką z kiszonej kapusty zamiennie z sałatką z buraczków i papryki.


PRZEPIS NA ŻEBERKA W PIWIE Z PIEKARNIKA

Składniki:

1,5 kg mięsnych żeberek
sól i pieprz
olej do smażenia

Przed pieczeniem:
1/5 litra piwa
2 ząbki czosnku
3-4 cebule
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki mieszanki naturalnej przyprawy do żeberek
1 łyżka słodkiej papryki mielonej
woda do uzupełnienia
sól i pieprz

Sposób przygotowania:

Żeberka umyj i osusz ręcznikiem papierowym. Podziel na mniejsze części i każdą część natrzyj solą i pieprzem. Na patelni rozgrzej olej, obsmaż żeberka z każdej strony na złoty kolor i przełóż do naczynia żaroodpornego.

Cebule obierz, podziel na połówki (duże możesz na ćwiartki) i włóż do naczynia z mięsem. Tak samo czosnek. Z patelni, gdzie smażyły się żeberka, odlej nadmiar tłuszczu i wlej piwo*. Mieszając zbierz nim cały smak i aromat z dna patelni, po czym zawartością zalej żeberka w naczyniu. Uzupełnij naczynie wodą, tak, by mięso było zakryte. Dodaj pozostałe przyprawy, w tym dopraw jeszcze solą i pieprzem (ostrzejsze żeberka moim zdaniem są lepsze 😉 ).
*Jeśli chcesz mniej tłustą wersję pomiń krok z patelnią i od razu wlej piwo do żeberek.

Naczynie przykryj pokrywą lub folią aluminiową (błyszczącą stroną do mięsa) i wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 2 godziny.




Lazania po bolonsku, lasagne bolognese, wloska lasagne, sos beszamelowy, sos bolognese - Kolorowy Przepisownik

Lazania po bolońsku

Lazania po bolońsku, czyli inaczej lasagne bolognese to danie, które uwielbiam. Ja w ogóle kocham włoską kuchnię, a to jest przepis zbliżony do włoskiej lazanii. Przyznam, że nie robię jej zbyt często, bo jednak przygotowanie trwa chwilę (2 sosy, przekładanie, zapiekanie), ale nie na tyle długo, żeby z pysznego obiadu rezygnować 😉 Pojawia się więc u nas, ale sporadycznie. Mimo, że tacy z nas trochę makaroniarze 😉

Z poniższego przepisu lazanię po bolońsku robię od kilku lat. Czasem modyfikuję o inne składniki, jeśli je mam (np. pieczarki, paprykę, zmieniam rodzaje sera w zależności od tego, jaki jest w lodówce). Bo kombinować zawsze można i do tego zachęcam – przepis to inspiracja 😉 zmiana proporcji czy składnika często przynosi same korzyści!


LAZANIA PO BOLOŃSKU

Składniki:
Sos boloński:

500 g mięsa mielonego (używam wieprzowo-wołowego, ewentualnie wieprzowe z szynki)
1 duża cebula
3 duże ząbki czosnku
4 łyżki przecieru pomidorowego
1 łyżeczka bazylii
1 łyżeczka słodkiej papryki mielonej
szczypta ostrej papryki mielonej
sól i pieprz do smaku
olej do smażenia

Sos beszamelowy:

1/2 litra mleka
2 czubate łyżki mąki
1/4 kostki masła 82 % tłuszczu
1/2 łyżeczki soku z cytryny

po jednej szczypie:
gałki muszkatołowej
pieprzu (używam zamiennie białego, jeśli mam lub czarnego zmielonego)
słodkiej papryki mielonej

Dodatkowo:

płaty makaronu
ser żółty
parmezan

Sposób przygotowania:
Sos beszamelowy:

Mleko trochę podgrzej. Tak do około 45-50 stopni. Na patelni lub w rondelku rozgrzej masło, dodaj mąkę i energicznie wymieszaj trzepaczką, żeby nie było grudek. Zestaw na chwilę i wlewaj podgrzane mleko, cały czas mieszając. Dzięki podgrzaniu wcześniej mleka sos będzie miał doskonałą konsystencję i nie powstaną grudki. Dodaj przyprawy i ponownie podgrzewaj, cały czas mieszaj. Sos na tym etapie będzie dosyć rzadki, ale w miarę czasu studzenia będzie gęstniał. Odstaw sos na czas przygotowania sosu bolońskiego.

Sos boloński:

Cebulę posiekaj i zeszklij na patelni z odrobiną oleju. Dodaj drobniutko posiekany czosnek i chwilę przesmaż, po czym dodaj mięso. Nie podgrzewaj czosnku zbyt długo, żeby nie zgorzkniał. Razem z mięsem smaż, aż całkowicie straci surowość. Dodaj przyprawy, wymieszaj i dodaj przecier. Całość wymieszaj i jeszcze chwilę podgrzewaj.

Przełożenie lazanii w formie:

Naczynie żaroodporne lub blaszkę wysmaruj masłem. Na dno wyłóż płaty makaronu, następnie część sosu bolońskiego, ser żółty, oprósz parmezanem i polej trochę beszamelu. Postępuj tak dalej, czyli: makaron, mięso, ser, beszamel, itd. Na wierzchu zostaw ser. Ja dodatkowo oprószam wierzch słodką papryką ze szczyptą ostrej – dla koloru i smaku.

Wstaw do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (góra-dół bez termoobiegu) na około 40-50 minut – sprawdzaj stopień zarumienienia sera.

Makaronu nie musisz wcześniej podgotowywać. On się ugotuje w sosie (jeszcze nigdy nie trafiło mi się, by wyszedł za twardy).

Po wyjęciu odczekaj chwilę, żeby całość się związała. Podawaj najlepiej na ciepło 😉




Kotlety mielone z cukinią i fetą, kotlety mielone, soczyste mielone, kotlety z cukinią, przepis na kotlety mielone - Kolorowy Przepisownik

Kotlety mielone z cukinią i fetą

Kotlety mielone z cukinią i fetą to świetna alternatywa dla tych tradycyjnych, znanych wszystkim od pokoleń. Szczerze mówiąc- zwykłe dawno mi się znudziły i jeśli w ogóle mam je robić, to zawsze coś pokombinuję 😉 .

Z ostatnich kombinacji wyszły właśnie takie, pod wpływem chwili i tego, czego akurat chciałam się pozbyć z lodówki, by się nie zepsuło 😉 . Do kotletów dodałam zalegającą ostatnią cukinię (kupiłam kilka sztuk w korzystnej promocji i większość poszła na placki i do warzyw na patelnię), połówkę cebuli, trochę fety i pietruszkę, która się w rosole nie zmieściła 😀 . Taka kombinacja składników sprawiła, że były pyszne, aromatyczne i soczyste! A co najlepsze – nawet na drugi dzień miękkie i niewiele różniły się od świeżych (specjalnie sprawdziłam, bo zwykle mielone drugiego dnia są już suche).

Tu znajdziesz mój inny przepis – na mielone z ogórkiem kiszonym papryką i fetą.

Polecam kotlety mielone z cukinią i fetą na codzienny obiad, ale też na święta, rodzinne uroczystości. U nas np. na Wielkanoc nigdy nie było tradycji związanych z białą kiełbasą (ta pojawia się tylko w barszczu czerwonym z jajkiem – tak, czerwonym, nie ma żurku), a na obiad zazwyczaj są właśnie kotlety. W tym roku też były, też mielone 😉 bo to taki tradycyjny polski obiad, na święta też 😉 ale ciężki… Smażone mięso, dodatki, parę innych smakołyków ze stołu i… Espumisan Max przychodzi z pomocą 😉 . Espumisan Max to wyrób medyczny CE, łagodzi objawy przejedzenia i wzdęcia.


PRZEPIS NA KOTLETY MIELONE Z CUKINIĄ I FETĄ

Składniki:

500 g mięsa mielonego (wieprzowe lub wieprzowo-wołowe)
1 cukinia
1 pietruszka
100 g sera feta
1/2 cebuli
1 jajko
2-3 ząbki czosnku
1/2 szkl. bułki tartej
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka ziół prowansalskich
1 łyżeczka słodkiej papryki mielonej
1 płaska łyżeczka białego pieprzu

Sposób przygotowania:

Cukinię umyj, odetnij końcówki i zetrzyj na grubych oczkach tarki. Cebulę i obraną pietruszkę zetrzyj na drobnych oczkach. Czosnek przeciśnij przez praskę, fetę rozdrobnij.

Mięso przełóż do miski, dodaj pozostałe składniki, przyprawy i wszystko razem wymieszaj na jednolitą masę.

Uformuj kotlety i smaż na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor z obu stron.
Co do smażenia – można obtaczać w bułce tartej, ale nie trzeba. Ja zazwyczaj obtaczam, a czasem połowę nie, a potem drugą tak 😉 . Nie odwrotnie, bo miałabym spaloną panierkę na patelni w chwili, gdy chciałabym smażyć te bez obtaczania.

W przepisie nie podaję soli, bo według mnie feta w zupełności wystarcza. Ale możesz sobie dosolić, jeśli lubisz 😉

Kotlety mielone z cukinią i fetą, kotlety mielone, soczyste mielone, kotlety z cukinią, przepis na kotlety mielone - Kolorowy Przepisownik Przy świątecznym stole




Faszerowane podudzia kurczaka w boczku, z fasolką szparagową

Faszerowane podudzia kurczaka w boczku, z fasolką szparagową – z jednej patelni

Dania z jednej patelni uwielbiam – szybko, mało mycia i zawsze smacznie! A obiady z kawałkami kurczaka są zawsze dobrym pomysłem, szczególnie wtedy, kiedy tego pomysłu na obiad nie ma 😉 bo jednak delikatne mięso z kurczaka lubią i dorośli, i dzieci. Takim uniwersalnym daniem zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci są właśnie faszerowane podudzia kurczaka, owinięte boczkiem i przygotowane na jednej patelni w towarzystwie fasolki szparagowej. Całość duszona w sosie pomidorowym – czego chcieć więcej? Nooo… może jeszcze ziemniaków, ryżu lub kaszy ;)))
Tego typu danie robiłam po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni. Bardzo nam posmakowało, szczególnie dzieciom – moje to wielbicielki pomidorów, fasolki i kurczaka 😉 jednie boczek kazały sobie pościągać, ale z tego z kolei ucieszył się mąż 😉 jedliśmy z ziemniakami, drugiego dnia z ryżem – obie wersje smakowały super, trudno mi nawet określić, czy któraś bardziej.
Podudzia z kurczaka owinęłam boczkiem z dwóch powodów – po pierwsze, by mięso zachowało soczystość, a po drugie, bo na tłuszczu wytopionym z boczku całość smakowała dużo lepiej. Owijanie ma większe znaczenie przy mięsie pieczonym – by go nie wysuszyć, ale i tu spełniło swoją rolę i tak uduszony obiad smakował wybornie, mięso było soczyste i kruche, całość bardzo aromatyczna.
W zasadzie podobny efekt można uzyskać piekąc to samo na blasze lub naczyniu żaroodpornym w piekarniku. W takim wypadku radzę przykryć naczynie. Ja zdecydowałam się na patelnię, by na bieżąco kontrolować sytuację i dlatego, że mam tak dużą i mi się to zmieściło 😀
Danie polecam na niedzielny lub codzienny obiad. Ale także na rodzinne uroczystości, bo w swej prostocie nie tylko smakuje, ale i prezentuje się całkiem dobrze 😉

PRZEPIS NA FASZEROWANE PODUDZIA KURCZAKA W BOCZKU, Z FASOLKĄ SZPARAGOWĄ

Składniki:
12 podudzi z kurczaka (wyluzowanych-bez kości)
150-200 g mięsa mielonego
300 g fasolki szparagowej żółtej
300 g fasolki szparagowej zielonej
1 duża cebula
kilka plastrów boczku (użyłam 24, czyli po 2 na każde poudzie)
500 g passaty pomidorowej
2 łyżeczki suszonej bazylii
1 łyżeczka ziół prowansalskich
1 płaska łyżeczka przyprawy kebab-gyros
sól i pieprz do smaku
natka pietruszki do podania
woda
wykałaczki/dratwa
Sposób przygotowania:
Podudzia z kurczaka wrzucamy do solanki i marynujemy około 3-4 godziny. Odsączamy z wody i osuszamy na ręczniku papierowym.
Mięso mielone przyprawiamy solą, pieprzem i przyprawą kebab-gyros. Cebulę siekamy. Fasolkę myjemy, odcinamy końcówki i tniemy na mniejsze kawałki.
Każde podudzie faszerujemy łyżką mięsa mielonego, owijamy 2 plastrami boczku i spinamy wykałaczkami lub obwiązujemy nicią.
Na patelni rozgrzewamy kilka kropel oleju (reszta wytopi się z boczku), obsmażamy mięso z każdej strony. Dorzucamy cebulę i szklimy (jeśli nie ma miejsca, można mięso złożyć piętrowo z jednej strony). Następnie wszystko rozkładamy równomiernie na patelni i zalewamy całość passatą pomidorową – uzupełniamy ją wodą tak, by mięso było prawie całkowicie zakryte. Dusimy pod przykryciem około 25 minut na wolnym ogniu. Po tym czasie przyprawiamy i wrzucamy fasolkę szparagową. Razem dusimy jeszcze około 20-25 minut.
Podajemy z dowolnymi dodatkami, ja na talerzach oprószałam posiekaną natką pietruszki.
Faszerowane podudzia kurczaka w boczku, z fasolką szparagową
Faszerowane podudzia kurczaka w boczku, z fasolką szparagową – z jednej patelni

 




Mięso mielone z ziemniakami i słonecznikiem – danie z jednej patelni

Proste i szybkie dania są najlepsze! To właśnie takie jest – 30 minut i danie gotowe, a co najważniejsze – wszystko przygotowane na jednej patelni, więc i sprzątania po gotowaniu malutko 🙂
To danie powstało bardzo spontanicznie… Miałam mięso mielone z przeznaczeniem na zupełnie coś innego – po prostu na kotlety mielone 😉 bo nie robiłam już daaawno takiego zwykłego, tradycyjnego obiadu. Ale z uwagi na brak czasu na lepienie, smażenie i brak fety (a my najbardziej lubimy mielone z TEGO przepisu) zastanawiałam się co innego na szybko mogę zrobić. Otworzyłam lodówkę i wyjęłam to, co zostało z poprzedniego dnia, czyli ugotowane ziemniaki, kawałek pora… Na blacie 2 ostatnie pomidory – też się nadały. Największa patelnia w ruch i w 30 minut obiad na stole! Co najważniejsze – przepyszny obiad na stole! 😉 a nie dość, że pysznie i szybko to jeszcze pozbyłam się tego, co zalegało.
Takie danie polecam szczególnie wtedy, gdy zostają ziemniaki z obiadu. Możesz na przykład przygotować wieczorem, by na drugi dzień zabrać ze sobą do pracy. Mięso mielone można równie dobrze zastąpić kurczakiem czy kiełbasą, można dodać paprykę, cebulę, czosnek – kombinuj :)))
Uwielbiam takie dania inspirowane chwilą, a Ty? 🙂

Składniki:
500 g mięsa mielonego (miałam wieprzowe, ale może być dowolne)
10 ugotowanych ziemniaków
1 por (zielona część)
2 pomidory
2 łyżki ziaren słonecznika
1 łyżka słodkiej papryki mielonej
1/2 łyżeczki majeranku
1/2 łyżeczki bazylii
sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Mięso mielone smażymy na patelni z rozgrzaną łyżką oleju przez około 15-20 minut, przyprawiamy słodką papryką, pieprzem i solą. Dodajemy pokrojone pomidory i por posiekany w pół krążki. Razem przesmażamy kilka minut pod przykryciem (można podlać wodą, jeśli będzie przywierać, ja wlałam około 1/4 szklanki gorącej wody). Dodajemy pokrojone w kostkę, ugotowane ziemniaki, ziarna słonecznika i jeszcze przyprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Na talerzach dodatkowo oprószyłam słonecznikiem – uwielbiamy go!




Spaghetti bolognese

Spaghetti bolognese to danie, które przygotowuję bardzo często. Zazwyczaj w ten sam sposób (choć czasem modyfikuję składniki, jeśli czegoś nie mam lub coś innego mi zbywa). Dodatek marchewki nieco przełamuje kwaśny smak, dlatego zawsze ją dodaję. 
Osobiście lubię, gdy sos bolognese jest dość gęsty, ale kto woli można zrobić trochę rzadszą wersję.
Tym razem podałam z typowym makaronem spaghetti, ale tak naprawdę najbardziej lubię przygotowywać sos bolognese z makaronem tagliatelle! Też długi, ale gruby makaron cudownie oblepia się pysznym, bolońskim sosem i nabiera intensywnego smaku i aromatu! Uwielbiam!

Składniki:
1/2 kg mięsa mielonego
2 świeże pomidory (można użyć też z puszki)
1 papryka czerwona
1 marchewka
1 czerwona lub biała cebula
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka bazylii
1 łyżeczka słodkiej papryki
szczypta ostrej papryki
sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Mięso mielone podsmażamy na niewielkiej ilości tłuszczu, dodajemy posiekaną cebulę i marchewkę startą na drobnych oczkach. Razem dusimy kilka minut. W tym czasie pomidory (pozbawione skórki) i paprykę kroimy w kostkę, wrzucamy na patelnię. Dodajemy koncentrat pomidorowy, podlewamy odrobiną gorącej wody i razem dusimy do miękkości. Pod koniec przyprawiamy.
Podajemy z ugotowanym makaronem spaghetti lub tagliatelle (chociaż z każdym smakuje doskonale).